Family biznes

Umówiłam się na zdjęcia w niedzielę o 8:00. Najmniejszy model od 10 do 11 – nieosiągalny, więc trzeba kombinować. Przyjeżdżam niemal o świcie, ciemno mroczno… Wchodzę do Agatki i Łukasza, a tu prawie impreza. Chłopaki dokazują, kawa się parzy i proszę i proszę jakie zdjęcia wychodzą !!! Każdy kto mówi, ze portrety rodzinne są nudne kłamie 

Podziel sie: FacebookTwitterPinterest

Nigdy nie publikumemy Twojego adresu e-mail. Wymagane pola zostały zaznaczone *

*

*