Lejdis

Ten wpis w formie niemal gotowej czekał naprawę długo, aż napiszę do niego coś mądrego. Natchnęła mnie do tego niedawna rocznica całego przedsięwzięcia (wybaczcie poślizg, ale leżę kicham i smarkam – nadal).

Ponad rok temu urodził się pomysł na wystawę „Lejdis”. Ideą projektu było, aby pokazać koleżanki z jednej firmy (kadrowe, bibliotekarki, marketingowców itp.) na gruncie zupełnie nieformalnym. Spojrzenie na kogoś, kogo mijasz codziennie na korytarzu z zupełnie innej perspektywy. I tak spędziłam kilka bardzo miłych poranków na kawie, herbacie i spacerach z cudownymi, ciepłymi osobami (Tak, wszystkie dokładnie takie jesteście).

Każda z dziewczyn to mała historia, opowiedziana na trzy fotografie i cytat, który przyszedł mi do głowy na myśl o modelce.
Życzę miłego oglądania pełnego wzruszeń ( ja się stanowczo wzruszać będę).

 

 

P.S. Jedna z moich cudownych modelek nieco nie wpisuje się w samą ideę projektu, ponieważ jest osobą „z zewnątrz”, ale takie było wymaganie organizatora wystawy. Dziękuję Ci więc ślicznie Agnieszko, że zechciałaś do nas dołączyć :*

Podziel sie: FacebookTwitterPinterest

Nigdy nie publikumemy Twojego adresu e-mail. Wymagane pola zostały zaznaczone *

*

*