Węższa perspektywa

Czas leci nieubłaganie i mam wrażenie, że na bank, gdzieś jest dziura, przez którą ucieka. Piszę o tym przy okazji tego konkretnego wpisu, bo zdjęcia robiliśmy na spółkę. Na spółkę z moim synem, który, zaskakuje mnie dojrzałością myślenia i kreatywnością. Z przyjemnością prezentuję sesję portretową, w której przez czysty przypadek i dzięki drugiemu fotografowi wzięłam udział również ja.

 

Podziel sie: FacebookTwitterPinterest

Nigdy nie publikumemy Twojego adresu e-mail. Wymagane pola zostały zaznaczone *

*

*